Natura jest nieubłagana. Buzia oszpecona czerwonymi krostami i świecąca się przy każdej możliwej okazji – to jeden z symptomów burzy hormonów. Pracujące ze zwiększoną intensywnością gruczoły łojowe produkują nadmiar sebum, który zatyka pory, prowadząc do powstania zaskórniaków. Wrażliwa skóra młodych ludzi jest skłonna do stanów zapalnych. Trądzik bardzo szybko pieczętuje swoją rolę w codziennych zmaganiach ze zmieniającym się gwałtownie wyglądem młodej osoby. Niemal każdy nastolatek musi przez to przejść. Tylko nieliczni mogą uznać się za szczęściarzy…
Błąd pierwszy – skupienie się na bakteriach
Nastolatki popełniają masę błędów podczas pielęgnacji skóry trądzikowej. Jednym z podstawowych jest uparte twierdzenie, że winowajcą odpowiedzialnym za powstałe na skórze zmiany są bakterie. Naturalna staje się chęć pożegnania tych niewidocznych gołym okiem zarazków, co objawia się w częstym szorowaniu twarzy. Młodzi ludzie niecierpliwie wyglądając efektów, używają zbyt wielu kosmetyków. Popełniają błąd za błędem. Często niezadowoleni z efektu użycia mydła antybakteryjnego, żelu, pocierają twarz wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym. Twarz staje się sucha, a gruczoły zaczynają pracować ze zdwojoną siłą. Trądzikowi zaczyna towarzyszyć nadmierne łuszczenie się skóry.
Należy zmienić schemat myślenia. Trądzik u nastolatków wywołany jest przede wszystkim przez burzę hormonów, a nie przez bakterie. Za łojotok odpowiedzialne są zmiany biochemiczne w organizmie. To na nie należy wpłynąć, złagadzając ich przebieg.
Błąd drugi – wyciskanie gwarantuje szybkie gojenie się zmian
To kolejny poważny błąd! Nieumiejętne wyciskanie pryszczy przynosi więcej szkód niż pożytku. Z drugiej strony nawet tak zwane „mechaniczne oczyszczanie twarzy” w salonie kosmetycznym pozostawia wiele do życzenia. Zamiast wyciskać, trzeba leczyć! Nie narażamy się tym samym na podrażnienia, blizny oraz niedoskonałości, które powstają pod wpływem maltretowania skóry twarzy….
Błąd trzeci – nieważne jaki, ważne, że kosmetyk
W niektórych domach używa się uniwersalnych, tak zwanych „rodzinnych kosmetyków”. Tymczasem zgodnie z zasadą – coś, co jest do wszystkiego, jest do niczego – używanie familijnych serii nie jest najlepszym rozwiązaniem. Równie mocno niewskazane jest korzystanie przez młodzież z kosmetyków przeznaczonych dla dorosłych. Nastolatka podbierająca swojej mamie krem wyrządza sobie krzywdę. Preparaty dla kobiet po 40 roku życia mają bowiem formułę silnie nawilżającą, która przy okazji często przymyka pory. Dla nastolatków taki efekt ich działania jest jak najbardziej niewskazany. Inna kwestia to bogaty skład silnie odżywczych preparatów, które mogą działać drażniąco na skórę młodej osoby.
Błąd czwarty – wysuszanie sebum
Często praktykowanym sposobem na nastoletnią skórę jest jej wysuszanie. Nastolatki żyją w przekonaniu, że wystawiając twarz na działanie promieni słonecznych, można uzyskać ładną i gładką buzię. To tylko złudne przekonanie! Wysuszona skóra bardzo szybko „przypomina” sobie o potrzebie produkcji sebum. Nadrabia czas, produkując łój w jeszcze większej ilości niż przedtem.
Czego zatem używać?
Gdy ma się naście lat, nie można przesadzać z ilością kosmetyków. Należy stosować kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji młodej skóry. Najważniejszy jest preparat oczyszczający twarz, następnie tonizujący, na końcu krem.
Preparaty te powinny zawierać substancje, które usuwają nadmiar sebum, odblokowują pory, dotleniają i nawilżają komórki. Dobre jest postawienie na kosmetyki, które nie mają składników alergizujących i podrażniających. Najwyżej oceniane są kosmetyki mające w składzie naturalne składniki: wyciąg z aloesu, witaminy, ale również azulan, kwas glikolowy. Najlepsze są beztłuszczowe kremy nawilżająco-matujące.
Jeśli nastolatka się maluje, powinna zmywać twarz beztłuszczowym mleczkiem lub płynem micelarnym. Raz w tygodniu warto oczyścić twarz głęboko oczyszczającym żelem, wykonując przy tym peeling.
Czasami wskazana będzie suplementacja witaminami PP, B2 oraz C. Niekiedy, gdy problem jest bardzo zaawansowany, konieczna jest wizyta u dermatologa. Rozpoznanie w niektórych wypadkach jest takie, że konieczne jest wprowadzenie leków oraz antybiotyków stosowanych miejscowo.
Jak maskować pryszcze u nastolatków?
Nie zawsze wskazane jest wykonanie kompleksowego makijażu. W takich sytuacjach poleca się punktowe użycie specjalnego ołówka wysuszającego lub sztyftu na pryszcze. Następnie można użyć korektora lub niewielkiej ilości podkładu antybakteryjnego i pokrycie go niewielką ilością pudru matującego. Dobrze dobrane do cery kolory na pewno nie będą widoczne na skórze. Przeciwnie – łatwo się z nią stopią.
Jakie problemy skórne poza trądzikiem mogą mieć nastolatki? Przeczytaj.