Trądzik neuropatyczny

Zmiany na skórze wywołują wiele emocji. Nienawiść do nich oraz ogromna chęć ich usunięcia są niekiedy tak duże, że prowadzą do „zmasakrowania” sobie twarzy, dekoltu, czy ramion. Rytuał wyciskania pryszczy jest tak popularny, że trudno znaleźć osobę, która chociaż raz nie dała się jemu uwieść. Usunięcie zmiany, którą można w prosty sposób pozbawić białego czopa, jest czasami wskazane. Umiejętne wykonanie tego zabiegu sprawia, że skóra szybciej się goi. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wyciskamy to, co do wyciskania w ogóle się nie nadaje.

Wstyd
Wyciskanie pryszczy, zaskórników jest jak nałóg. Gdy raz się zacznie, trudno przestać. Mimo że nie widać znacznych efektów, to po zabiegu pojawia się ulga, a od razu za nią wstyd. Pada obietnica, że nigdy więcej tego nie zrobię. Twarz przecież wygląda o wiele gorzej niż przed zabiegiem „oczyszczania”. Jednak szybko powraca się do tej czynności.
Skóra szybko przyzwyczaja się do wyciskania. Produkuje coraz większe ilości sebum. Pory są coraz bardziej rozszerzone i rozpulchnione. Skutek? Wyciskać trzeba jeszcze częściej, co wcale nie poprawia sytuacji. Koło zamyka się.

Diagnoza – trądzik neuropatyczny
 Trądzik neuropatyczny ( Acne Excoriata) dotyka przede wszystkim młodych kobiet. Często cierpią z jego powodu znane ze swojego perfekcjonizmu osoby. Trądzik neuropatyczny jest chorobą nie tyle skóry, co problemem psychologicznym, swego rodzaju nałogiem. Polega na ciągłym, systematycznym usuwaniem zaskórników, wyciskaniu krost. Prowadzi do powstawania ran oraz blizn.
 Osoby cierpiące na trądzik neuropatyczny niemal do perfekcji opanowały sposób radzenia sobie ze zmianami skórnymi – maskowanie trądziku, nakładanie korektora w sposób, który pozwala zniwelować widoczność czerwonych plam, stosowanie maseczek zmniejszających podrażnienia, czasami masaż lodem, itd. Skutkiem stosowania wielu zabiegów naraz jest często obciążanie skóry oraz powiększenie skali problemu.

Czysta skóra i problemy…
Wiele historii kobiet walczących z trądzikiem neuropatycznym jest podobnych. Wszystko zaczyna się od niewielkich niedoskonałości na skórze (lekkiej postaci trądziku pospolitego), które od samego początku są maltretowane. Kobiety doszukują się zmian, męczą wyimaginowane pryszcze. Z czasem na skórze rzeczywiście pojawiają się zmiany. Czysta cera zmienia się nie do poznania.
 

Zaczyna się cowieczorny rytuał przed lustrem. Wyciskanie i duszenie nie ma końca. Często sposób „walki z niedoskonałościami” staje się prostym sposobem na stres. Z czasem dziewczyna ciesząca się ładną cerą, na której od czasu do czasu coś wyskoczy wstydzi się wyjść z domu. Nie wyjdzie na zewnątrz bez dobrze maskującego makijażu, chowa się pod długimi rękawami i apaszkami. Pojawiające się poczucie winy rzadko pozwala na szybkie zaprzestanie „masakrowania sobie twarzy”.
 Zdarzają się inne sytuacje. Kobieta dążąca do pięknego wygląda, chcąca wyglądać pięknie, ciągle ma wrażenie, że nie odpowiada ideałowi. Nawet gdy usłyszy komplement na swój temat, ma wrażenie, że ktoś powiedział go na wyrost. Chce sprostać temu, jak inni ją widzą (często jako piękną kobietę) i stara się usunąć z twarzy wszystko to, co uważa za nieestetyczne i nie pasujące do wizerunku siebie, jaki ma w głowie.

Niekiedy takie niszczenie sobie twarzy spowodowane jest niską samooceną, pragnieniem upiększenia siebie. Niestety problem zamiast się zmniejszać, pogłębia się.

Jak leczyć?
Trądzik neuropatyczny jest trudny w leczeniu. Przede wszystkim dlatego, że problemem nie są same zmiany na skórze, ale proces rozdrapywania ran porównywany do nałogu. W walce z trądzikiem neuropatycznym niezbędna jest silna wola. Można jej pomóc, myśląc o problemie i nie pozwalając sobie na chwilę słabości. Dobrze jest mieć dokładnie zaplanowany dzień. Uwzględnić w nim czas na odpoczynek. Mieszkając z kimś, będzie nam dużo łatwiej panować nad swoimi odruchami. Na pewno druga osoba będzie czuwała nad naszymi zachowaniami. Przebywanie z nią, nie da nam możliwości zniszczenia swojego wyglądu (do czego niezbędna jest nam samotność).

Oczywiście można używać preparatów, które zmniejszą nasze problemy z cerą. Jednak działanie takie może okazać się niewystarczające. Nawet na czystej cerze, osoba chorująca na trądzik neuropatyczny znajdzie „coś do wyciskania”. Czasami dlatego nie pozostaje nic innego jak skonsultować się z lekarzem – psychologiem lub psychiatrą.

One Response

Leave a Reply


*