Trądzik

Siarkowa moc – antybakteryjny krem matujący

Sposoby na trądzik

Co prawda z trądzikiem już nie mam problemu, jednak z błyszczeniem i świeceniem się na potęgę – bardzo. Zwłaszcza w taką pogodę. By wyglądać „jako tako” przez cały aktywny dzień, muszę  ciągle kontrolować swoje odbicie w lustrze w odpowiednim momencie wyciągać bibułki matujące i zbierać z twarzy nadmiar sebum.

Na tłustą skórę próbowałam już wielu kremów – tańszych i droższych. Słysząc wiele pozytywnych opinii, zdecydowałam się spróbować kremu antybakteryjno-matującego Siarkowa moc Laboratorium Barwa w Krakowie. Entuzjastyczne podejście pogłębiło się tym bardziej, że lubię wspierać polską produkcję. :)

Co dowiemy się z etykiety produktu?
Producent powierza krem osobom mającym problem z codzienną pielęgnacją skóry trądzikowej oraz charakteryzującą się nadmiernym błyszczeniem. Działanie preparatu ma trwać przez kilka godzin, a ostateczny efekt, jaki ten kosmetyk ma gwarantować to pudrowy wygląd.

Czemu zawdzięcza tę moc?
Krem posiada w swoim składzie siedem ważnych składników aktywnych. Po pierwsze siarka, od której wziął swoją nazwą. Brzmi zachęcająco, zwłaszcza dlatego, że siarka jest składnikiem wielu preparatów stosowanych na trądzik – zwłaszcza mydeł (przeczytaj więcej). Nic dziwnego skoro pierwiastek ten ma silne działanie przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze – pozwala wyregulować działanie gruczołów łojowych, dzięki zmniejszeniu wydzielania sebum. Za efekt matujący, na którym mi szczególnie zależy, odpowiada  krzemian glinkowo-magnezowy. Efekt matujący ma się utrzymywać przez wiele godzin. Tlenek cynku, zastosowany w kremie, ma chronić skórę dzięki filtrowi UVA i UVB, który działa jednocześnie ściągająco i antyseptycznie.
Multifriut extract to składnik, który zmniejsza rozszerzone pory, skutecznie je oczyszczając. Producent zapewnia również, że redukuje blizny potrądzikowe oraz złuszcza obumarłe komórki naskórka.

Krem oczywiście musi również nawilżać. O ten aspekt dbają naturalne pochodne oliwy z oliwek, które delikatnie odżywiają skórę, natłuszczając ją, dodając jej elastyczności i gładkości. Bardzo ważną rolę odgrywa również alantoina, która wykazuje działanie regenerujące oraz przyspieszające odnowę uszkodzonego naskórka. Dzięki niej skóra jest miękka i wygładzona.
Siarkowa moc to krem, w którym zastosowano filtry UV, które chroniąc przed słońcem, nie zapychają porów.

Siarkowa moc a makijaż
Producent poleca wmasować krem w oczyszczoną skórę twarzy. Należy nanieść niewielką ilość preparatu, czekając aż się wchłonie. Następnie nałożyć makijaż.

Pierwsze wrażenia
Krem znajduje się w małym pomarańczowym opakowaniu z białą nakrętką. Mimo niewielkiego opakowania, kremu jest tyle, ile znajduje się w innych pudełkach konkurencyjnych marek: 50 ml. Słoiczek raczej nie zachwyca – jest prosty i bez zbędnych ozdób. Z drugiej strony trudno oczekiwać czegoś innego w przypadku kosmetyku za 15 złotych. Po odkręceniu słoiczka i usunięciu folii zabezpieczającej, zauważamy, że od razu rzuca się…po nosie dość intensywny zapach, niczym mleczka do mycia wanny. Pachnie cytrynowo, ale według mnie za mocno. Śmiem twierdzić, że u wrażliwych osób może wywołać nawet ból głowy.
Nakładam krem o miłej w dotyku konsystencji. Od razu czuję działanie, ale…najpierw na policzkach, które rzadziej się błyszczą – kosmetyk lekko naciąga mi skórę, jednak jest to uczucie chwilowe.

Skóra po pierwszym użyciu jest matowa przez 5 godzin. Co dalej? Podzielę się opiniami po dwóch tygodniach stosowania kosmetyku.

Wrażenia innych osób
Przede mną okres testowania kremu. Jakie wrażenia mają osoby, które z Siarkową mocą zapoznawały się dłużej niż ja?
Zacznę od zastrzeżeń. Podstawowymi wadami jest:

  • ryzyko przyzwyczajenia się cery. Początkowo krem ma matować super, z czasem jednak skóra może się na jego działania uodpornić.
  • istnieje ryzyko mocnego wysuszenia skóry, dlatego poleca się używać tego kosmetyku tylko na „wielkie wyjścia”, chwile, w których nam naprawdę zależy na perfekcyjnym, matowym wyglądzie.
  • nie ma powalających efektów w zwalczaniu wyprysków.
  • kosmetyk dla niektórych jest ciężki podczas rozprowadzania, ze względu na lepką konsystencję, która zbija się w grudki.
  • kosmetyku lepiej nie nakładać na brwi, bo może je mocno skleić,
  • w trakcie dnia lepiej stosować oszczędnie, większą ilość można nałożyć w nocy,
  • daje lekko nienaturalny wygląd, dlatego raczej nie poleca się go używać bez makijażu.

Jakie zalety?
Bardzo niska cena
Kosmetyk idealny pod makijaż
Po nałożeniu cera staje się jednolita kolorystycznie, trochę jaśniejsza
Krem jest bardzo wydajny (na całą twarz wystarczy użyć krem wielkości ziarna groszku)
Dobrze matuje przez wiele godzin

To na tyle w tym wpisie. Wypróbuję ten preparat przez dłuższy czas i podzielę się opinią. :)
Jeśli chcesz, napisz o swoich odczuciach w komentarzach :)

  • Autor: Dorota
  • Data: 6 cze
  • Komentarze: brak
Dodaj komentarz