Leczenie trądziku światłem

To nie abstrakcja, a realna możliwość. W ofercie gabinetów kosmetycznych i dermatologicznych od dłuższego już czasu dostępne są zabiegi z zakresu światłoterapii (fototerapii) trądziku. W zależności od sprzętu jaki jest do tego użyty można mówić o leczniu laserowym (laseroterapii) bądź zabiegach z użyciem diod LED.

Dziś opowiem o tej drugiej metodzie, bo uważam ją za mniej kontrowersyjną, znacznie bezpieczniejszą, dostępniejszą i tańszą od laseroterapii.

Dziewczyny z mojej rodziny i ich znajome “oszalały” wprost na punkcie fototerapii – no może trochę przesadzam, w każdym razie wygląda na to, że lampy LED są rzeczywiście niezłe w poprawianiu kondycji skóry i to nawet skóry z trądzikiem.

Jak działa światło?

Już Starożytni wiedzieli, że światło w jakimś stopniu leczy. Współczesna kosmetyka, dermatologia i medycyna potwierdzają te właściwości. Wykorzystując światło dlo różnych celów.

Jeśli wpływ na organizm uzależniony jest od długości fali, to ten parametr nadaje światłu odpowiednią barwę.

Co za tym idzie – różne kolory światła różnie oddziałują na tkanki i otoczenie tkanek.

I tak:

  • światło w kolorze żółtym – działa renegerująco, koi podrażnienia, zmniejsza blizny i najprawdopodobniej pozytywnie wpływa na mieszki włosowe, przez co uważa się je za najlepsze w fototerapii łysienia,

  • światło czerwone – również regeneruje, bo pobudza procesy produkcji włókien utrzymujących prawidłowe napięcie i strukturę skóry (kolagen, elastyna), poprawia pracę układu odpornościowego, ma działanie przeciwzapalne (przydatne w trądziku) i przyspiesza prawidłowe gojenie się uszkodzeń skóry (ran, krost etc.),

  • światło zielone – jest najodpowiedniejsze na np. przebarwienia po trądziku bo reguluje procesy pigmentacji, poza tym działa kojąco i poprawia procesy nawilżania, odżywiania i dotleniania skóry, jednym słowem również w pewnym sensie poprawia jej regenerację,

  • światło niebieskie – bardzo przydatne w leczeniu trądziku, bo działa przeciwbakteryjnie (!), jak twierdzą fachowcy wprost wybija bakterie trądzikowe, dodatkowo działa też przeciwzapalnie no i jest najlepszą profilaktyką przeciwtrądzikową,

  • światło fioletowe – łączy jakby zalety światła czerwonego i niebieskiego, też przydatne w leczeniu trądziku, bo działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie i regenerująco.

Dlaczego LED?

Światło generowane przez diody LED nie jest tak niebezpieczne dla skóry jak światło lasera. Nie niszczy struktur skóry, ale łagodnie i skutecznie je naprawia. Chociaż teoretycznie jest słabsze to i tak trafia tam, gdzie trafić powinno czyli głęboko do wnętrza tkanek stymulując procesy naprawcze na poziomie skóry właściwej. Oddziałuje nawet na tkanki podskórne, jak twierdzą fachowcy sięga nawet na głębokość 5 cm!

Fototerapia – możliwości

Zabiegi lampami LED wykonywane są w większości gabinetów kosmetycznych. Już po kilku zabiegach wykonanych profesjonalnym sprzętem da się zauważyć sporą poprawę.

Ale fototerapię LED można też przeprowadzać w domu. Właśnie przypomniałem sobie, że moja matula ma takie urządzonko do “ogrzewania” czy też naświetlania stawów, przy okazji wypytam i postaram się stwierdzić na ile jej pomogło.

Jeśli chodzi fototerapię trądziku to można ją w domu wykonać TAKIM urządzeniem. Cena nie jest jakoś szczególnie powalająca, a koszt zakupu i tak zwraca się już po kilku / kilkunastu zabiegach (oczywiście porównując go z cenami zabiegów gabinetowych).

Czy trądzik różowaty da się wyleczyć?

Zagrożenia trądzikiem całkowicie usunąć się nie da. Albo się ma do niego skłonności, albo nie. Jeśli tak – całe życie praktycznie należy mieć się na baczności mając na uwadze kilka elementów mogących decydować o jakości tego życia. Jakie to elementy i dlaczego cały czas trzeba się pilnować?

Choćby z tego powodu, że sam trądzik różowaty bywa bardzo oporny na leczenie, a sukces w tej dziedzinie zależy od bardzo wielu czynników. Wiele z nich uzależnionych jest od nas, toteż trudno jednoznacznie stwierdzić jak w danym wypadku przebiegnie leczenie. Tym bardziej, że akurat jeśli chodzi o trądzik rózowaty leczenie jest równie istotne jak profilaktyka czy też raczej profilaktyka jest nie mniej istotna niż leczenie.

Jak alarmują zaangażowani dermatolodzy (wszyscy wiemy jak wygląda nasza służba zdrowia i wiemy też, że znalezienie dobrego zaangażowanego dermatologa graniczy w zasadzie z cudem) do zaostrzania się trądziku różowatego dochodzi najczęściej wskutek popełnianych przez nas błędów – do lekarza trafiamy bardzo późno, zbyt późno by można mówić o szybkim doprowadzeniu twarzy do w miarę satysfakcjonującego wyglądu, tym niemniej jest to możliwe i to na każdym etapie – trzeba jedynie wdrożyć odpowiednie leczenie, które powinno być tzw. TERAPIĄ HOLISTYCZNĄ  i oprócz stosowania typowych przeciwtrądzikowych medykamentów powinno uwzględniać kwestie takie jak:

Dieta

Jeśli chodzi o trądzik różowaty top jego leczenie czy też raczej całość podejmowanych działań przeciwtrądzikowych musi w pewnym stopniu opierać się na diecie. Udowodniono bowiem, chociaż dlaczego tak się dzieje jeszcze do końca nie wyjaśniono, że trądzik różowaty zaostrza się pod wpływem ostrych przypraw czy alkoholu i niektórych innych używek. Dodatkowo dolegliwość ta niezmiernie często współistnieje z zaburzeniami w kwasowości soku żołądkowego. Sporą rolę w jej powstawaniu mogą też odgrywać bakterie z gatunku helicobacter pyroli – jak wiadomo ten gatunek drobnoustrojów obarczany jest też m.in. winą za chorobę wrzodową żołądka.

Gospodarka hormonalna

Trądzik różowaty bardzo często aktywuje się w okresie okołomenopauzalnym. Jeśli pojawia się wcześniej ma tendencje do nasilania się przed miesiączką. Czasami więc regulacja gospodarki hormonalnej jest jednym z podstawowych kroków leczeniu trądziku różowatego i zaangażowany dermatolog powinien mieć na uwadze również kwestie związane z hormonami.

Pielęgnacja

Cera trądzikowa w przypadku trądziku różowatego ma bardzo specyficzne wymagania. Nasze nawyki pielęgnacyjne mogą wręcz decydować o tym, czy trądzik się rozwinie czy też nie. Jeszcze na etapie gdy na naszej twarzy okresowo pojawiają się pierwsze zwiastuny trądziku (należy do nich rumień wywoływany np. przez stres, intensywnie oddziałujące czynniki atmosferyczne czy generalnie różnego rodzaju emocje, a nawet kulinarne ekstrema) należy od razu przyjrzeć się używanym kosmetykom i zmienić je na takie, które będą pomocne w łagodzeniu rumienia, uczucia pieczenia i ściągnięcia skóry. Najlepiej stosować kosmetyki dedykowane cerze z trądzikiem, bądź też kremy, balsamy, żele oczyszczające dla cery wrażliwej i alergicznej.

Jeśli chodzi o samo leczenie, po uwzględnieniu wszystkich wymienionych wyżej czynników, możemy liczyć na pełne powodzenie w walce z trądzikiem różowatym. Pozostaje jeszcze kwestia doboru środków leczniczych, ale o tym decyduje dermatolog. Pamiętajmy o jeszcze jednym – im wcześniej zajmiemy się naszym trądzikiem (najlepiej jeszcze na etapie prerosacea tj. przed rozwinięciem pełnoobjawowego trądziku) tym większe są szanse na to, że nad nim zapanujemy.

Niezwykle ważna profilaktyka

Jak łatwo się domyślić profilaktyka może odgrywać w tym przypadku rolę pierwszorzędną, a profilaktyka to przede wszystkim dbałość o zdrowie, nie postępowanie wbrew własnemu organizmowi oraz odpowiednia pielęgnacja cery trądzikowej .W tym ostatnim przypadku naprawdę gorąco polecam przede wszystkim stosowanie profesjonalnych dermokosmetyków bo niejednokrotnie przekonałem się, że są one najlepsze i najskuteczniejsze. To najlepsza broń do leczenia nie tylko trądziku ale wszelkich dolegliwości skórnych. Zwykłe drogeryjne kremy z reguły nie wystarczą toteż w kosmetyki warto zapatrywać się w drogeriach i w sklepach oferujących wyroby dermokosmetyczne, vide: TEN SKLEP i produkty Skinception.

Usuwanie blizn po trądziku – przegląd metod zabiegowych

W tej chwili jest jeszcze najlepsza pora na wszelkie zabiegi. Zanim wróci do nas intensywne słońce można poddać skórę takim zabiegom, które w warunkach dużego nasłonecznienia trudno polecić.

Jeśli masz blizny po trądziku i chcesz się ich pozbyć zabiegowo – zrób to teraz.  Jak?

Poniżej przegląd metod, które znajdują zastosowanie w takich sytuacjach.

Peelingi kwasami

Jedną z najbardziej popularnych i najskuteczniejszych metod usuwania blizn po trądziku jest eksfoliacja przy użyciu kwasów owocowych. Zabieg ten, będący rodzajem głębokiego peelingu chemicznego może przeprowadzić kosmetyczka lub lekarz kosmetolog. Jednak tylko lekarz ma prawo używania kwasów o wysokim stężeniu. Najczęściej w gabinetach kosmetycznych spotkamy się z kwasem glikolowym .To substancja obecna w trzcinie cukrowej, która działa złuszczająco, rozjaśniająco a także stymuluje odnowę komórkową. Podobne działanie ma kwas salicylowy.

Peelingi z użyciem kwasów są wygodne, ponieważ nie wymagają zmiany trybu życia – naskórek złuszcza się powoli, w niemal niewidoczny sposób.

Konieczne jest jednak skorzystanie z całej serii zabiegów. Warto też stosować zalecaną przez lekarza uzupełniającą pielęgnację domową. Zwykle w proponowanych kosmetykach znajdziemy niższe stężenie tego samego kwasu, który był użyty podczas zabiegu. Często też kosmetyki z niższym stężeniem są stosowane jak przygotowanie do zabiegu i jednocześnie test alergiczny. Po wszystkich tego typu zabiegach należy chronić skórę przez słońcem. Z peelingu chemicznego nie mogą korzystać kobiety w ciąży i karmiące piersią, osoby z chorobami skórnymi i bardzo wrażliwą cerą a także ci, ktorzy niedawno korzystali z usług chirurga plastyka. Przed zabiegiem zabroniona jest także depilacja oraz stosowanie silnie działających kremów i mechanicznych peelingów domowych.

Peeling Żółty – tylko u lekarza

Jedna z najskuteczniejszych odmian peelingów stosowanych w usuwaniu blizn po trądziku to tzw. yellow peel. Jest to zabieg wykonywany wyłącznie przez lekarzy, co gwarantuje bezpieczeństwo pacjentów. Jest to jeden z peelingów chemicznych, działa bardzo delikatnie ale skutecznie. W pierwszej fazie stosuje się mieszankę kwasu glikolowego i salicylowego, w drugiej – retinowego. Dodatkowo stosowana jest domieszka innych składników łagodzących i stymulujących regenerację skóry, jak np. witamina C. Yellow peeling wywołuje lekki obrzęk i zaczerwienia skóry, jednak to konieczny element kuracji.

Peeling mechaniczny

Do usuwania blizn po trądziku służą też peelingi mechaniczne. Najczęściej wykorzystuje się do tego diamentowe głowice oraz kryształki kordunu. Zarówno peeling kawitacyjny jak i mikrodermabrazja to mało inwazyjne zabiegi, które jednak przyniosą efekty, jeśli zastosujemy całą serię. Dodatkowy plus to ich wszechstronne działanie – nie tylko zlikwidujemy blizny po trądziku, ale też wygładzimy drobne zmarszczki, a skóra zyska zdrowy koloryt. Zmniejszą się też przebarwienia. Co ważne, zabieg jest zupełnie bezpieczny. Ponieważ nie używa się w nim substancji chemicznych, można go zarekomendować także alergikom.

Laser

Laser ma bardzo szerokie zastosowanie w medycynie estetycznej. Jest też używany do usuwania blizn po trądziku. Na czym to polega? W miejscu naświetlania dochodzi do termicznych mikrouszkodzeń. Stymuluje to procesy regeneracyjne skóry; szczegolnie przyspiesza produkcja kolagenu. Laser jest szczegolnie skuteczny w leczeniu blizn typu zanikowego – dzięki kolagenowi dołki w skórze powoli się wypełniają. To paradoks, ale przy wykorzystaniu lasera likwidujemy blizny poprzez… kontrolowane uszkadzanie skóry tak, by ruszyły procesy podobne do tych, jakie towarzyszą tworzeniu się blizn.

Implanty

Choć może się to wydawać dziwne, ale w leczeniu skutków trądziku stosuje się także implanty. Lekarze sięgają po tę metodę, gdy u pacjenta przeważają głębokie blizny typu ubytkowego. Wówczas do ich wypełnienia używa się właśnie mikro implantów.

Na razie to wszystko. Jeśli nie stać Cię na zabiegi blizny zmniejszysz, a nawet całkowicie się ich pozbędziesz stosując regularnie przez okres co najmniej kilku tygodni intensywnie działający krem regenerujący i kolagenotwórczy. Z własnego doświadczenia mogę Ci polecić Skinception Dermefface FX 7 – najsilniej regeneruje, co potwierdzają i użytkownicy i badania kliniczne.

Inne kremy wymagają dłuższego stosowania i nie likwidują blizn tak intensywnie jak Skinception, więcej informacji o nim znajdziesz na TEJ STRONIE.

Nadtlenek benzoilu – kontrowersyjny, ale skuteczny. Czy warto się nim posłużyć w leczeniu trądziku?

Jedni twierdzą, że warto, inni – wprost przeciwnie. Jedno jest pewne – nadtlenek benzoilu nie nadaje się do leczenia trądziku różowatego. Można się nim posłużyć jedynie w walce z trądzikiem pospolitym i jego odmianami.

Główne wskazania do zastosowania nadtlenku benzoilu to: trądzik pospolity (grudkowo – krostkowy) i, czasami, nadmierny łojotok.

Substancję tę znajdziesz w maściach takich jak Brevoxyl czy Benzacne, oraz niektórych specjalistycznych kremach np. Acnezine. Wybór maści lub kremu jest o tyle ważny, że nadtlenek benzoilu występuje w tych specyfikach w różnych stężeniach i w różnych konfiguracjach (połączeniach) z innymi substancjami. W związku z tym może różnić się:

  • skutecznością działania,

  • intensywnością szkodliwego (wysuszającego) wpływu na skórę.

Co przemawia za nadtlenkiem benzoilu?

Za nadtlenkiem benzoilu przemawia jego działanie i skuteczność. Wywiera on na skórę wpływ przeciwzapalny, przeciwbakteryjny i przeciwłojotokowy. Działa też miejscowo znieczulająco, zmniejsza świąd, pobudza odbudowę i regenerację skóry (produkcję kolagenu).

Dzieje się tak dlatego, że po nałożeniu na skórę z nadtlenku zaczynają uwalniać się wolne rodniki tlenowe, które utleniają zarówno środowisko, w którym bytują bakterie jak i same białka bakteryjne (bakterie). Efekt ten, co najważniejsze, pojawia się bardzo szybko i utrzymuje nawet przez 2 doby.

Zaleta, która jest wadą

Ta niesamowita zaleta nadtlenku jest jednocześnie jego wadą. Wolne rodniki tlenowe uwalniające się pod wpływem tej substancji działają mimo wszystko wyniszczająco na skórę. W efekcie pojawia się przesuszenie, skóra traci swoje właściwości, staje się podatna na uszkodzenia – mechaniczne i inne. Stosowanie nadtlenku należy więc ograniczyć do niezbędnego minimum, a jednocześnie stosować środki ochronne, zapobiegające przesuszeniu i destrukcji skóry.

Środki ostrożności

Używając maści i kremów z nadltenkiem benzoilu zadbaj o to, by:

  • nakładając je omijać okolice oczu, ust, czy wszelkie miejsca na skórze z wyraźnie występujacymi podrażnieniami, nie dopuszczaj do kontaktu maści z błonami śluzowymi, po każdym zastosowaniu dokładnie umyj ręce,
  • jeżeli zauważysz, że nadtlenek wywołuje u Ciebie podrażnienia, to o ile nie są one szczególnie intensywne najpierw zredukuj ilość i częstotliwość stosowania, w razie potrzeby odstaw nadtlenek, a jeśli zmiany nie ustąpią koniecznie idź do lekarza,
  • stosując nadtlenek uważaj na promieniowanie UV, zrezygnuj z opalania, przebywania w nasłonecznionych miejscach, korzystania z solarium. W razie potrzeby wyjścia na słońce używaj kremów ochronnych z silnymi filtrami UV,
  • nie używaj nadtlenku w połączeniu z innymi maściami o podobnym działaniu, absolutnie nie stosuj go równolegle z retinoidami i kwasami AHA czy BHA.

Jak nie rezygnując z nadtlenku chronić skórę przed uszkodzeniem?

Przede wszystkim należy stosować się do zasad wymienionych przeze mnie powyżej. Oprócz tego:

  • stosując maści i kremy z nadtlenkiem benzoilu ogranicz się do nakładania ich na jak najmniejsze obszary skóry, nie smaruj całej twarzy, staraj się używać tych środków na w miarę możliwości jak najmniejszym obszarze (ps. Klaudia w komentarzu zwraca uwagę na to, że najprawdopodobniej nie powinno się go stosować punktowo – pełna zgoda,  trzeba wyeliminować przecież i bakterie bytujące obok pryszczy),
  • wybieraj takie preparaty, które zawierają nie więcej niż 5% nadtlenek, w ten sposób też ograniczysz czynione przezeń szkody,
  • w trakcie kuracji postaraj się o to, by zjadać jak najwięcej produktów zawierających przeciwutleniacze (owoce, warzywa, niektóre przyprawy), a dodatkowo do pielęgnacji i zabezpieczenia skóry używaj kremów bądź innych kosmetyków zawierających substancje przeciwutleniające (wyciągi z winogron, witaminy C czy E, wyciągi z zielonej herbaty),
  • wybieraj takie kremy (maści), które oprócz nadtlenku benzoilu zawierają substancje łagodzące, pielęgnujące, przeciwutleniające, nie zmniejszą one leczniczej aktywności samego nadtlenku, ale ochronią skórę przed jego destrukcyjnym wpływem.

Dobrym rozwiązaniem jest więc w tym akurat przypadku wybór zestawu Acnezine. Krem z nadtlenkiem w odpowiednim stężeniu i substancjami ochronnymi działa dobrze miejscowo na pryszcze, a tabletki będące swoistą tarczą ochronną zapobiegają zniszczeniu skóry wywołanemu przez nadtlenek.

Więcej informacji o Acnezine szukaj na TEJ STRONIE.

Srebro koloidalne na trądzik i pryszcze

człowiek z argyrią

Człowiek z argyrią

na'vi

Na’vi

Być jak Na’vi – takie marzenie towarzyszyło wielu nastolatkom (i nie tylko) po premierze Avatara. To marzenie, przynajmniej jeśli chodzi o barwę skóry, można ziścić. Jak? Przesadzając ze srebrem koloidalnym.

Tak, postanowiłem, że na początku trochę Was postraszę – srebro przyjmowane doustnie w za dużych ilościach powoduje tzw. srebrzycę. W tym stanie skóra zmienia odcień na niebieskawy – niestety nie tak efektowny jak u Na’vi.

 

Czy warto zawracać sobie głowę srebrem koloidalnym?

Kolargol (druga nazwa srebra) jest w gruncie rzeczy nie tyle samym srebrem ile połączeniem srebra z nośnikiem w postaci białka lub żelatyny. Dopuszczone do obrotu i leczenia preparaty, aby mogły być uznane za leki muszą zawierać co najmniej 70% tego pierwiastka. Białka lub żelatyny jest więc de facto mało w tych środkach.

W medycynie się go używa, a jakże, zaraz opowiem o zastosowaniach, ale pamiętajcie, że zastosowania medyczne to nie to samo co suplementacja. Zresztą w suplementach na trądzik czy inne dolegliwości srebra jest dużo dużo mniej. W żadnym wypadku, pozostając w zgodzie z nomenklaturą, nie można uznać je za leki, ale nie znaczy to wcale, że ich spożycie nie grozi srebrzycą. Grozi i to jak. Tym bardziej, że wiele osób naprawdę nie zna umiaru, są wśród nas i tacy, którym zdarza się zachłysnąć srebrem. Jeszcze raz radzę na nie uważać.

Srebro koloidalne w medycynie

W medycynie wykorzystywane jest głównie jako środek antyseptyczny, czyli odkażający. Chętnie sięgają po nie okuliści, trochę rzadziej dermatolodzy i jeszcze rzadziej urolodzy.

Z reguły używa się go pod postacią maści, kropli, roztworów lub zasypek. Stężenia terapeutyczne wynoszą od 1 do 15%, czyli dajmy na to dla uzyskania 1% roztworu używa się 1 części srebra łączonego z białkiem i żelatyną oraz 99 części innej substancji. Zawartość srebra w takim roztworze ulega proporcjonalnemu zmniejszeniu.

Srebro koloidalny w terapiach niekonwencjonalnych

Tzw. medycyna niekonwencjonalna, czyli nie usankcjonowana naukowo poleca strebro między innymi na:

  • wzmocnienie i regenerację układu odpornościowego,

  • usunięcie martwych drobnoustrojów i tworzących się z nich toksyn,

  • regulację trawienia,

  • usuwanie infekcji, zakażeń,

  • wspomaganie leczenia kataru, przeziębienia, grypy, kaszlu,

  • no i oczywiście trądziku.

Czy wiesz, że….

Srebro koloidalne nazywane jest “srebrnym pociskiem” wyszukuje w organizmie “obcych” i eliminuje ich. Nic dziwnego, że w tradycji przyjęło się sądzić, że srebro poradzi sobie z każdym wilkołakiem.

Dzisiejszego wilkołaka pod postacią pryszcza też może być w stanie “załatwić”.

Ale uwaga – naprawdę trzeba z nim uważać!

Dieta przy trądziku różowatym

Dieta przy trądziku różowatym jest jednym z najważniejszych, o ile nie najważniejszym elementem mogącym zaostrzać lub łagodzić przebieg tej dermatozy.
Twierdzę tak na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji, choć oczywiście doskonale wiem i to, o czym wiedzą wszyscy odwiedzający czasem lekarzy lub czytający publikacje na ten temat.

Zastanawiam się tylko, ilu / ile z Was pokusiło się o dokładne przetestowanie wpływu poszczególnych składników pokarmowych na wygląd cery.

Ilu / ile z Was wprowadza na tej podstawie zmiany do codziennego i odświętnego menu.

Ale chyba najbardziej ciekawi mnie to, ilu / ile z Was jest w stanie wytrwać w narzuconym sobie dietetycznym rygorze.

Dacie znać? A tymczasem trochę o diecie.

Wnikliwa obserwacja

dieta srodziemnomorskaTak naprawdę nie musisz zapoznawać się z większością publikacji na temat diety przy trądziku różowatym, choć na początek to oczywiście niezły start.
Podstawowe wnioski spokojnie wysnujesz na podstawie zachowania własnego organizmu.

Ja osobiście robiłem to w ten sposób, że wszystkie kontrowersyjne pokarmy wykluczyłem z mojego menu (nie do końca pomogło, o tym za moment), a po upływie tygodnia zacząłem włączać poszczególne składniki na nowo – jeżeli dany składnik powodował jakąś sensację usuwałem go i testowałem następny.
W ten sposób przekonałem się, że np. mięsa wcale mi nie szkodzą, za to źle znoszę cukier nawet ten zawarty w owocach – je musiałem zredukować do minimum, choć jak pewnie sami doskonale się orientujecie większość z nich (choćby pospolite jabłka) trudno uznać za jedzenie kontrowersyjne.

Na co trzeba uważać?

Moim zdaniem na wszystko, zresztą poważni, znający się na rzeczy autorzy podają z reguły w swoich tekstach informacje o tym, w jakim procencie przypadków dany produkt spożywczy powoduje nasilenie się objawów.
Uznawane za bezpieczne owoce i warzywa wcale w stu procentach bezpieczne być nie muszą, a uznawane za niebezpieczne ostre przyprawy, mięsa, jaja, nabiały też wcale nie muszą szkodzić.

Tak czy inaczej procentowo wygląda to mniej więcej tak, że:

  • alkohol szkodzi w ponad połowie przypadków,
  • pikantne potrawy szkodzą prawie połowie chorych,
  • podobnie wygląda kwestia gorącego jedzenia i napoi,
  • często szkodzą niektóre owoce i warzywa (tu zastrzeżenie – u mnie czarna porzeczka zawsze nasila rumień, a w niektórych szkołach wręcz się ją poleca),
  • dość często szkodliwe okazują się mięso i nabiał.

Jako że bez pełnowartościowego białka obejść się nie da (nasza skóra musi wytwarzać kolagen, a potrzebuje do tego całej gamy aminokwasów) radziłbym nie skreślać mięsa tylko z nim poeksperymentować. Przede wszystkim odstawiając kurczaki – chyba że pochodzą z zaufanych źródeł i uważać na podejrzanie tanią wieprzowinę. Absolutnie zrezygnować z wszystkich sklepowych wędlin i różnych gotowców. Przyrządzać mięso tradycyjnie, we własnym domu np. nóżki w galarecie – rewelacyjna potrawa i prawdziwa kolagenowa bomba.

Jeśli chodzi o nabiał może ale nie musi szkodzić. Na mnie niestety źle wpływają sery pleśniowe, choć te bez pleśni bardzo dobrze znoszę.

Suplementy

Współczesny człowiek bez suplementacji mało kiedy się obchodzi dlatego wyprzedzając ewentualne pytania informuję, że tak, suplementy można stosować, ja ich nie unikam, ale też i nie przesadzam w drugą stronę. Przyda się coś co ogólnie dobrze wpływa na cerę i normalizuje jej stan (ale niekoniecznie skrzyp!), raczej:

  • coś co reguluje różne rozchwiane procesy (np. >>>Nonacne),
  • jakiś suplement kolagenowy (np. genialny i tani >>> Collagen Health Spark),
  • omega 3 w kapsułkach (np. >>> olej z kryla – też genialny) albo pod postacią siemienia lub oleju lnianego,
  • można też łykać multiwitaminy chociaż radziłbym raczej zadbać o różnorodność pokarmów – fakt że trzeba się wtedy trochę wysilić i pogłówkować, ale taki wysiłek się opłaci.

Zioło a trądzik

Ganja to gorący temat. Na tyle gorący, że co niektórzy próbują badać jej wpływ na coraz to inne dziedziny życia i coraz to inne procesy fizjologiczne. Ostatnio znów się o niej trochę mówi i to w kontekście trądziku.

Od dawna krąży fama (głównie wśród osób popalających zioło regularnie), że marihuana bardzo dobrze wpływa na cerę. To mit, a czy przeciwstawne stwierdzenie, że marihuana może zaostrzać trądzik jest zgodne z prawdą?

Continue reading

Skinception Rosacea – rewolucyjny krem na trądzik różowaty

skinception-rosaceaSkinception Rosacea jest właściwie serum, przez co działa jeszcze intensywniej i jeszcze skuteczniej.

Cenisz sobie niezawodność? To produkt dla Ciebie.

4 tygodnie wystarczą dla uzyskania wyraźnej poprawy wyglądu cery z trądzikiem różowatym, ale już po pierwszym użyciu odczujesz wyraźną ulgę.
Tak w każdym razie twierdzą osoby, które tego produktu używają lub używały.

Topowy produkt

Może nie najczęściej kupowany, bo nie wszystkie osoby borykające się z trądzikiem są od razu skłonne inwestować w profesjonalne i (niestety) drogie kosmetyki, ale zdecydowanie najwyżej oceniany spośród wszystkich kosmetyków tego typu.
Przemawia za nim niezawodność.
Już wyniki badań in vitro nad Skinception Rosacea są bardzo obiecujące:

  • redukcja rumienia u ponad 90% użytkowniczek,
  • minimalna redukcja 30%, maksimum – dużo dużo więcej,
  • poprawa barier ochronnych skóry u 70% badanych,
  • poprawa parametrów skóry (integralność tkanek) o 58%
  • poprawa elastyczności i kolorytu skóry u ponad 75% badanych,
  • wygładzenie skóry u ponad 75%

takie właśnie efekty osiągnięto w badaniach.
A ich osiągnięcie było możliwe dzięki bardzo przemyślanemu i zaawansowanemu składowi kosmetyku, który (to też warto wiedzieć) jest właściwie kosmetykiem naturalnym. Oparto go na naturalnych substancjach występujących w przyrodzie.

Główne składniki Skinception Rosacea

Naturalne składniki (np. wyciągi z punarnava, ostropestu plamistego czy czarnej borówki) połączono w kompleksy o ściśle ukierunkowanym działaniu. Są to:

Renovage – ten kompleks zwiększa odporność komórek na szkodliwe promieniowanie UVB aż o 100%, zmniejsza ryzyko uszkodzenia funkcji komórek skóry o 60%, wydłuża żywotność komórek o jedną trzecią. W skrócie składnik jest odpowiedzialny za ochronę, regenerację i wzmocnienie skóry.

Actiflow – oddziałuje głównie na naczynka krwionośne, wyraźnie zmniejszając rumień. Składniki Actiflow poprawiają krążenie krwi w naczynkach znajdujących się tuż pod powierzchnią skóry i zmniejszają przekrwienie naczyń. Ten kompleks ma dowiedzione silne działanie przeciwzapalne, łagodzące i antyrumienowe. Poprawia poziom nawilżenia skóry. Jest też bardzo mocnym przeciwutleniaczem.

Mediacalm – jak łatwo się domyślić sądząc po nazwie, kompleks ten ma za zadanie przynieść skórze ukojenie. I rzeczywiście przynosi łagodząc stany zapalne, podrażnienia i przywracając skórze jej naturalny poziom wrażliwości (innymi słowy redukuje nadwrażliwość na różne czynniki).

Jak twierdzą użytkowniczki (to głównie kobiety sięgają po serum) – „spośród wielu kosmetyków warto wybrać właśnie ten krem, bo jako jeden z nielicznych naprawdę działa, a efekty są odczuwalne natychmiast.

Więcej informacji o Skincepton Rosacea szukaj na stronie oficjalnego dystrybutora kosmetyku, czyli TUTAJ.

Świetny sposób na blizny po trądziku

nonacne 500Ten sposób Cię nie zawiedzie, jeśli skorzystasz z niego jak najszybciej. Idealną porą jest czas, w którym Twój trądzik jeszcze nie zniknął. Sięgając po preparat opisany poniżej zmniejszysz widoczność już istniejących blizn i zabezpieczysz się przed powstawaniem kolejnych. Osiągniesz to dzięki pobudzeniu procesów regeneracji na poziomie skóry właściwej oraz likwidacji (a przynajmniej zmniejszeniu intensywności) istniejącego trądziku.

Co to za preparat?

Mowa o Nonacne, który intensywnie regeneruje skórę, ale przede wszystkim jest preparatem przeciwtrądzikowym. Unikalna kompozycja składników roślinnych (w tym cennej i intensywnie zwalczającej trądzik sarsaparilli oraz czerwonej koniczyny) sprawia, że pryszcze ulegają Nonacne szybciej niż jakimkolwiek innym preparatom.

Ale tym co interesuje Cię najbardziej są blizny prawda? Czy Nonacne zmniejszy lub usunie już istniejące blizny i zapobiegnie tworzeniu się nowych?

Oczywiście. Jeśli chodzi o zapobieganie powstawaniu blizn i przebarwień skuteczność Nonacne jest bezdyskusyjna. Preparat bardzo szybko zmniejsza intensywność stanów zapalnych i likwiduje bakterie trądzikowe, a dzięki temu skóra chroniona jest przed uszkodzeniami. Musisz wiedzieć, że blizny powstają wskutek uszkodzenia skóry właściwej (a więc dość głębokich szkód). Dochodzi do tego wskutek urazów mechanicznych – najczęściej, ale też głębokie stany zapalne pojawiające się w przebiegu trądziku mogą zniszczyć strukturę skóry na tyle, że pozostaną po nich blizny. Nonacne zapobiegnie temu zjawisku.

A co z istniejącymi bliznami?

Tabletki wyraźnie je spłycą. Na tym polu najlepiej spisują się wyciągi z pokrzywy i z pestek winogron. Nie tylko odbudowują one strukturę skóry (od wewnątrz), ale przyczyniają się też do regeneracji mikroskopijnych naczynek krwionośnych. Dzięki nim w całym swoim przekroju skóra będzie w stanie się odbudować, nawet jeśli nie odbuduje się w pełni to i tak gros blizn ulegnie wyraźnemu spłyceniu. Oczywiście w ramach walki z bliznami standardową kurację należy wydłużyć. Dlatego też lepiej sięgnąć po Nonacne wcześniej, nim będzie za późno tj. jeszcze na tym etapie, kiedy wciąż jeszcze masz trądzik.

Co Ty na to?

Maść na trądzik

iStock_000013766185XSmallNajlepszą dla siebie maść na trądzik musisz wybrać samodzielnie kierując się własnymi potrzebami i stanem swojej cery. Mam nadzieję, że poniższa lista maści przydatnych w leczeniu trądziku pomoże Ci w dokonaniu wyboru.
Rodzaje maści uszeregowane są w następującym porządku: na początku znajdują się najintensywniej działające farmaceutyki, które szybko zwalczają trądzik, ale mają też sporo skutków ubocznych. Można je stosować przez krótki czas.
Środkową część wykazu stanowią skuteczne maści o łagodniejszym działaniu, nadające się do dłuższego stosowania.
W części ostatniej przedstawiam maści ziołowe, które w zasadzie można traktować jak kosmetyki. Efektywnie leczą trądzik, ale niestety nie w każdej postaci, za to na pewno w zdecydowanej większości przypadków bardzo pozytywnie wpływają na skórę. Continue reading