Nieskuteczne sposoby walki z trądzikiem

Walka z trądzikiem odbywa się różnymi sposobami. Niektórzy mogliby rzec, że wszystkie chwyty dozwolone. Przekonanie takie okazuje się jednak zazwyczaj błędne. Prawdą przecież jest, że na skutek nierozsądnych działań zamiast pomóc skórze, możemy jej bardzo zaszkodzić. Jakich „zabiegów” i czynności w takim wypadku unikać?

  • Opalanie się – niektórzy z nas twierdzą, że na trądzik doskonale działa promieniowanie słoneczne. Wystarczy odsłonić i wyeksponować twarz, by problem zniknął? Fakty są jednak inne! Opalanie może doraźnie poprawić wygląd naszej skóry. Jednak za sprawą jej wysuszenia, gruczoły łojowe pracują ze zdwojoną siłą i trądzik w konsekwencji i tak powraca.
  • Wysuszanie skóry spirytusem – to silny mit, utrzymujący, że ten sposób jest dobrą drogą do walki z trądzikiem. Przekonanie to ciągle utrzymuje się w Polsce. Okazuje się, że wiele nastolatków przeciera twarz spirytusem salicylowym. Efekt? Wysuszona i skłonna do podrażnień skóra, na której często pojawiają się niedoskonałości.
  • Oczyszczanie skóry „na własną rękę” – wielu z nas musiało przetrwać etap wyciskania pryszczy. Decydowaliśmy się na satysfakcjonujące zabiegi „oczyszczania cery”, po których mieliśmy wrażenie, że staje się ona czysta i piękna. Jak było w rzeczywistości? Roznosiliśmy bakterie po całej skórze, trądzik zamiast pozostać pod postacią kilku wyprysków przybrał kształt dużych zmienionych obszarów.
  • Rozpoczęcie aktywnego życia intymnego – okazuje się, że ten mit ciągle jest żywy w społeczeństwie. Trądzik jakoby ma zniknąć na skutek aktywnie prowadzonego życia seksualnego. Niektórzy utrzymują, że zlikwiduje go ciąża i urodzenie dziecka. Ci wszyscy, którzy z trądzikiem walczyli właśnie w ciąży wiedzą, jaka jest prawda na ten temat.
  • Częste mycie twarzy zmniejsza trądzik – częste mycie ma to do siebie, że wysusza powierzchnię skóry, zwiększając tym samym produkcję łojotoku. Ponadto mycie twarzy niedobrze dobranymi preparatami (w tym mydłem, które ma odczyn zasadowy może podrażnić skórę).

Leave a Reply


*