Mydełko, które wykorzystuje nanotechnologię, ma chronić skórę przed negatywnym wpływem różnego typu substancji, takich, jak: bakterie, wirusy, pleśń. Jego zadaniem jest niedopuszczanie do wywołania infekcji spowodowanej przez aktywny atak ze środowiska naturalnego. Nie jest w stanie oczywiście zniszczyć wszystkich czynników chorobotwórczych z powietrza. Może jednak nie dopuścić do ich destrukcyjnego oddziaływania.
Nanotechnologia dla każdego
Mydło wykorzystujące nanotechnologię oprócz tego, że usuwa brud, ma również działanie antybakteryjne. Może być stosowane przez każdego, kto tylko odczuwa taką potrzebę. Nie ma ograniczeń jego użytkowania również, jeśli weźmiemy pod uwagę potrzeby osób chorujących na alergię. Osoby uczulone na mydła konwencjonalne, nie muszą się obawiać, że mydełko wykorzystujące nanotechnologię również będzie negatywnie oddziaływać na wygląd ich skóry.
Mydło jest produkowane w Polsce. Jego skład został opracowany przy udziale lekarza-dermatologa. Główna substancja czynna to nanosrebro, które radzi sobie z usuwaniem ponad 650 różnego typu substancji chorobotwórczych: wirusów, bakterii, pleśni, itd. Powstało na bazie wysoko zmineralizowanej wody o doskonałym oddziaływaniu. Nie zawiera żadnych konserwantów, ulepszaczy – barwników i kompozycji zapachowych.
Jaki skład ma mydło?
Mydło zawiera następujące substancje: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Aqua Mineralis, Sodium Chloride, Tetrasodium Etidronate, Glycerin, Boric Acid, Isopropyl Alcohol, Propyl Alcohol, Alcohol, Nanosilver.
Z czym sobie radzi?
Mydełko nadaje się dla osób powyżej 3 roku życia – zarówno dla tych, którzy nie cierpią z powodu żadnych zmian skórnych (w celach profilaktycznych), jak również dla tych, którzy borykają się z problemem trądziku. Według producenta sprawdza się również w leczeniu łupieży, czyraków, brodawek, łuszczycy, itd. Kosztuje jedynie około 5 złotych.