Archive for Październik, 2010
Natura jest nieubłagana. Buzia oszpecona czerwonymi krostami i świecąca się przy każdej możliwej okazji – to jeden z symptomów burzy hormonów. Pracujące ze zwiększoną intensywnością gruczoły łojowe produkują nadmiar sebum, który zatyka pory, prowadząc do powstania zaskórniaków. Wrażliwa skóra młodych ludzi jest skłonna do stanów zapalnych. Trądzik bardzo szybko pieczętuje swoją rolę w codziennych zmaganiach ze zmieniającym się gwałtownie wyglądem młodej osoby. Niemal każdy nastolatek musi przez to przejść. Tylko nieliczni mogą uznać się za szczęściarzy…
Błąd pierwszy – skupienie się na bakteriach
Nastolatki popełniają masę błędów podczas pielęgnacji skóry trądzikowej. Jednym z podstawowych jest uparte twierdzenie, że winowajcą odpowiedzialnym za powstałe na skórze zmiany są bakterie. Naturalna staje się chęć pożegnania tych niewidocznych gołym okiem zarazków, co objawia się w częstym szorowaniu twarzy. Młodzi ludzie niecierpliwie wyglądając efektów, używają zbyt wielu kosmetyków. Popełniają błąd za błędem. Często niezadowoleni z efektu użycia mydła antybakteryjnego, żelu, pocierają twarz wacikiem nasączonym spirytusem salicylowym. Twarz staje się sucha, a gruczoły zaczynają pracować ze zdwojoną siłą. Trądzikowi zaczyna towarzyszyć nadmierne łuszczenie się skóry.
Należy zmienić schemat myślenia. Trądzik u nastolatków wywołany jest przede wszystkim przez burzę hormonów, a nie przez bakterie. Za łojotok odpowiedzialne są zmiany biochemiczne w organizmie. To na nie należy wpłynąć, złagadzając ich przebieg.
Błąd drugi – wyciskanie gwarantuje szybkie gojenie się zmian
To kolejny poważny błąd! Nieumiejętne wyciskanie pryszczy przynosi więcej szkód niż pożytku. Z drugiej strony nawet tak zwane „mechaniczne oczyszczanie twarzy” w salonie kosmetycznym pozostawia wiele do życzenia. Zamiast wyciskać, trzeba leczyć! Nie narażamy się tym samym na podrażnienia, blizny oraz niedoskonałości, które powstają pod wpływem maltretowania skóry twarzy….
Błąd trzeci – nieważne jaki, ważne, że kosmetyk
W niektórych domach używa się uniwersalnych, tak zwanych „rodzinnych kosmetyków”. Tymczasem zgodnie z zasadą – coś, co jest do wszystkiego, jest do niczego – używanie familijnych serii nie jest najlepszym rozwiązaniem. Równie mocno niewskazane jest korzystanie przez młodzież z kosmetyków przeznaczonych dla dorosłych. Nastolatka podbierająca swojej mamie krem wyrządza sobie krzywdę. Preparaty dla kobiet po 40 roku życia mają bowiem formułę silnie nawilżającą, która przy okazji często przymyka pory. Dla nastolatków taki efekt ich działania jest jak najbardziej niewskazany. Inna kwestia to bogaty skład silnie odżywczych preparatów, które mogą działać drażniąco na skórę młodej osoby.
Błąd czwarty – wysuszanie sebum
Często praktykowanym sposobem na nastoletnią skórę jest jej wysuszanie. Nastolatki żyją w przekonaniu, że wystawiając twarz na działanie promieni słonecznych, można uzyskać ładną i gładką buzię. To tylko złudne przekonanie! Wysuszona skóra bardzo szybko „przypomina” sobie o potrzebie produkcji sebum. Nadrabia czas, produkując łój w jeszcze większej ilości niż przedtem.
Czego zatem używać?
Gdy ma się naście lat, nie można przesadzać z ilością kosmetyków. Należy stosować kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji młodej skóry. Najważniejszy jest preparat oczyszczający twarz, następnie tonizujący, na końcu krem.
Preparaty te powinny zawierać substancje, które usuwają nadmiar sebum, odblokowują pory, dotleniają i nawilżają komórki. Dobre jest postawienie na kosmetyki, które nie mają składników alergizujących i podrażniających. Najwyżej oceniane są kosmetyki mające w składzie naturalne składniki: wyciąg z aloesu, witaminy, ale również azulan, kwas glikolowy. Najlepsze są beztłuszczowe kremy nawilżająco-matujące.
Jeśli nastolatka się maluje, powinna zmywać twarz beztłuszczowym mleczkiem lub płynem micelarnym. Raz w tygodniu warto oczyścić twarz głęboko oczyszczającym żelem, wykonując przy tym peeling.
Czasami wskazana będzie suplementacja witaminami PP, B2 oraz C. Niekiedy, gdy problem jest bardzo zaawansowany, konieczna jest wizyta u dermatologa. Rozpoznanie w niektórych wypadkach jest takie, że konieczne jest wprowadzenie leków oraz antybiotyków stosowanych miejscowo.
Jak maskować pryszcze u nastolatków?
Nie zawsze wskazane jest wykonanie kompleksowego makijażu. W takich sytuacjach poleca się punktowe użycie specjalnego ołówka wysuszającego lub sztyftu na pryszcze. Następnie można użyć korektora lub niewielkiej ilości podkładu antybakteryjnego i pokrycie go niewielką ilością pudru matującego. Dobrze dobrane do cery kolory na pewno nie będą widoczne na skórze. Przeciwnie – łatwo się z nią stopią.
Jakie problemy skórne poza trądzikiem mogą mieć nastolatki? Przeczytaj.
Choć nie zdarza się to zbyt często, to kontaktowe zapalenie skóry ze względu na swój przebieg bywa mylone ze zmianami o charakterze łojotokowym.
Sama doświadczyłam sytuacji, kiedy wysypka powstała na skutek przyjmowania antybiotyku po wyrwaniu ósemki została zdiagnozowana u mnie jako efekt zaburzeń w wydzielania sebum. Pani dermatolog, którą uprzedziłam o tym, że przyjmowałam wcześniej dany lek, uznała, że to nie jego wina, ale stanu mojej cery, która wymaga kuracji antytrądzikowej. Mój sprzeciw na niewiele się zdał. Co prawda w tamtym czasie miałam problem z zaskórniakami i sporadycznie pojawiającymi się większymi zmianami, jednak skala tego zjawiska nie była taka, jak po zastosowaniu antybiotyku. Moja twarz pokryta została wtedy dość nietypowymi niewielkimi przezroczystymi pęcherzykami, które po ich lekkim dotknięciu znikały.
Za diagnozą Pani doktor przemawiał jednak fakt, że wysypka pojawiła się w miejscach, w których łojotok jest szczególnie często obserwowany – na twarzy, dekolcie oraz plecach. Jednak prawda pokazała się w całym świetle, kiedy po drugim zabiegu usuwania ósmego zęba u dentysty, problem się powtórzył. Wtedy wyjaśniło się na 100%, że moja wysypka to efekt uboczny działania antybiotyku. Ulotka głosiła, że zmiany w postaci wysypki na skórze pojawiają się „bardzo rzadko”…
Kontaktowe zapalenie skóry – definicja
Kontaktowe zapalenie skóry (egzema), nazywane inaczej wypryskiem kontaktowym to zmiana pojawiająca się na skórze (najczęściej twarzy i powiek) w wyniku bezpośredniego kontaktu z alergenem. Najczęściej przyczyna leży w środkach higieny osobistej, niekiedy może być wywołana przez leki, konserwanty znajdujące się w maściach, substancjach chemicznych stosowanych podczas produkcji obuwia oraz odzieży (najczęściej uczulać mogą substancje stosowane do wyrobów guzików, elementów ozdobnych w stroju), perfumach, olejkach. Alergen może dostać się do organizmu poprzez jego wdychanie, podanie w postaci leku czy drogą krwiopochodną. Może mieć charakter ostry lub przewlekły.
Egzema pojawia się najczęściej na skórze osób predysponowanych genetycznie do jej wystąpienia.
Jakie są objawy?
Objawami alergicznego kontaktowego zapalenia skóry są: rumień o niewyraźnych krawędziach, obrzęk w postaci pęcherzyków, łuszczenie się naskórka oraz świąd. Nieleczone zmiany mogą wywoływać zmiany przewlekłe, dla których charakterystyczna jest sucha, szorstka i pogrubiała skóra – porównywana często do skóry słonia.
Na początku zmiana występuje w formie pęcherzyka oraz grudki wysiękowej, która nie jest w widoczny sposób odgraniczona od otoczenia. Zmiana może swędzieć, czasami piec. Tylko niekiedy towarzyszy jej obrzęk (najczęściej tylko w niektórych obszarach ciała – na narządach płciowych, w okolicy oczu). Niekiedy kontaktowemu zapaleniu skóry towarzyszy gorączka. Zmiany kontaktowe o charakterze alergicznym znikają bez pozostawienia na skórze blizn, ani żadnych innych śladów.
Jak zdiagnozować kontaktowe zapalenie skóry?
Kontaktowe zapalenie skóry można w prosty sposób zdiagnozować. Najprostszą metodą jest wykonanie prób, testów płatkowych. Polegają one na przyłożeniu bibułki nasączonej alergenem do skóry i odczytaniu otrzymanych wyników. Diagnoza jest gotowa zazwyczaj po 48, 72 lub 96 godzinach.
Jak się leczy?
Zmiany leczy się zazwyczaj preparatami o działaniu miejscowym, czasami antybiotykami. Leczenie należy wprowadzać ostrożnie, by nie doprowadzić do wystąpienia ryzyka powstania trądziku różowatego.
Więcej o alergii? Przeczytaj.
Masz blizny po pryszczach? Pojawiły się kilka miesięcy temu? Trwają już uparcie na Twojej skórze kilka lat, najwyraźniej dobrze się na niej czując? Nie pozostajesz na przegranej pozycji!
Co prawda walka z niedoskonałościami, które się już utrwaliły jest trudniejsza niż jest to w przypadku świeżych zmian. Nie oznacza jednak to, że jest niemożliwa. Postępuj zgodnie z instrukcjami, a wszystko powinno się dobrze skończyć…
Blizny po trądziku najczęściej pojawiają się po zmianach ropowiczych. Mogą być również pamiątką po trądziku neuropatycznym. Niezależnie jednak od ich konkretnego pochodzenia sposób postępowania powinien być zawsze podobny.
Systematycznie wykonuj peeling
Raz lub dwa razy w tygodniu wykonuj peeling. Wybierz produkt, który będzie działał delikatnie i będzie składał się z drobnych ziarenek (peeling drobnoziarnisty). Masaż skóry wykonuj okrężnymi ruchami przy użyciu niewielkiej ilości ciepłej wody. Po zakończeniu zabiegu dokładnie osusz skórę twarzy.
Dbaj o kondycję
Skóra będzie mogła się zregenerować tylko wtedy, kiedy będziesz systematycznie dbać o jej kondycję. Konieczne jest jej optymalne nawilżanie od zewnątrz i od środka, zadbanie o jej naprężenie i zachowanie jej w elastycznej formie. Dobrym naturalnym sposobem jest aplikowanie na skórę 100% masła kakaowego. Wystarczy nałożyć go na skórę, pozostawiając na niej przez około 20 minut i delikatnie usunąć z niej pozostałą na skórze warstwę.
Wskazane będzie stosowanie na skórę maści i kremów, które dodadzą jej sił w walce ze starymi bliznami. Najbardziej skutecznymi preparatami są: Cepan, No Scar, Revitol Anti Blemish Spot Gel, Scagel, Cicatrix.
Wybranie się do dermatologa lub dobrej kosmetyczki
W profesjonalnych salonach na blizny potrądzikowe zostaną zastosowane czynne substancje oraz najnowocześniejsze metody, które pozwolą złuszczyć powierzchnię skóry, docierając do blizn i usunąć je raz na zawsze.
Do wyboru masz: serię zabiegów złuszczających kwasem trójchlorooctowym (TCA), mikrodermabrazję, złuszczanie przy wykorzystaniu lasera, itd. Więcej na ten temat dowiesz się, czytając tutaj.
Seria kosmetyków Vichy dostępna jest w ciągłej sprzedaży w dobrych aptekach – zarówno w opcji stacjonarnej, jak i online. Producent znany jest z oferty preparatów mających poza działaniem pielęgnacyjnym, również właściwości lecznicze. Co prawda nie są to leki, ale dermokosmetyki, czyli kosmetyki mające w sobie niektóre ich cechy, jednak ich skuteczność oceniana jest w kategoriach „bardzo wysoka”. W tym artykule chciałabym się przyjrzeć bliżej podkładowi stworzonemu do cery trądzikowej – VICHY Normaderm TEINT.
Dla kogo?
Kosmetyk polecany jest kobietom w przedziale wiekowym: 20-35 lat. Szczególnie dla tych, które mają problem z utrzymaniem matowej i zdrowo wyglądającej cery przez cały dzień. Podkład doskonale radzi sobie z niedoskonałościami.
Jak działa?
Formuła sebum proof decyduje o aktywnym i przeprowadzanym na bieżąco działaniu redukującym nieestetyczne świecenie się cery. Specjalna konsystencja przeciwdziała zbijaniu się kosmetyku w grudki. Dzięki temu aplikacja podkładu jest prosta i efektywna. Uzyskuje się rezultat – jednolitego kolorytu i wyjątkowej gładkości powierzchni. Wysoka trwałość nie pozwala na ścieranie się kosmetyku w trakcie dnia. Lekka formuła chroni przed powstawaniem zaskórników. Wzbogacenie jej o składnik oczyszczający – Zincadone A pozwala szybko zredukować powstałe na skórze niedoskonałości. Kosmetyk chroni przed nadmiernym promieniowaniem UV. Producent wzbogacił go o filtr SPF 20.
Jak aplikować?
Zanim nałoży się podkład na twarz, dobrze go chwilę ogrzać w dłoni i nanieść punktowo na brodę, nos, policzki oraz czoło. Kosmetyk należy rozprowadzać kulistymi ruchami, zaczynając od dołu twarzy – w kierunku nosa i kości policzkowych. W pierwszej kolejności nakłada się kosmetyk na środkowe partie skóry, następnie pokrywa się jej zewnętrzne partie.
Kosmetyk dostępny jest w pięciu odcieniach.
Oceny?
Ile razy słyszałaś, że makijaż negatywnie wpływa na wygląd skóry? Nie pozwala jej oddychać, czyni ją szczególnie narażoną na wystąpienie wielu niedoskonałości? Wydłuża czas leczenia trądziku, prowadzi do jego nasilenia? Czy te powszechnie i czasami bez zastanowienia powtarzane stwierdzenia mają w sobie coś z prawdy?
Tak, ale z pewnym zastrzeżeniem – mianowicie, że biorą pod uwagę makijaż wykonywany przy pomocy kosmetyków nieprzystosowanych do skóry trądzikowej.
Niektóre podkłady, pudry, korektory nakładane zwłaszcza w grubych warstwach mają tendencje do zatykania porów, a to niestety nieuchronnie prowadzi do nasilenia występujących na skórze zmian trądzikowych. Ponadto wzbogacenie wielu preparatów w silikony dodatkowo obciąża skórę, sprawia, że nie jest ona w stanie swobodnie oddychać. Liczne sztuczne i drażniące składniki mogą dodatkowo wydłużać proces gojenia się pryszczy. Konsekwencją takiego stanu jest zaczopowanie ujść gruczołów łojowych skóry.
Co można zrobić? Na pewno rozwiązaniem jest lżejsze i delikatniejsze malowanie się. Warto również sięgać po kosmetyki specjalnie przystosowane do pielęgnacji skóry trądzikowej. Szczególnie godne polecenia są preparaty dostępne w aptekach, firm: Vichy, La Roche, Iwostin, Posay, itd.
O tym, jak wykonać perfekcyjny makijaż antytrądzikowy, przeczytasz tutaj.
Przebarwienia potrądzikowe to jeden z najbardziej znienawidzonych rodzajów niedoskonałości skóry. Trudno znaleźć na nie jedną skuteczną metodę. Dlatego też tak wiele młodych osób walczy z nimi, prowadząc długą, męczącą i żmudną batalię.
Dla ułatwienia, publikuję poniżej listę preparatów na przebarwienia skóry stosowanych miejscowo.
Hydrochinon
Hamuje proces melanogenezy (czyli tworzenia się na skórze przebarwień) poprzez blokowanie tyrozynazy. Preparat stosuje się u większości pacjentów, ze względu na jego uniwersalną skuteczność, pozwalającą pomóc większości osobom.
Hydrochinon może być stosowany w dwóch stężeniach: 2% i mniejszym, utożsamianym z kosmetykiem oraz od 2 do 5% uważanym za bezpieczny lek, niewykazujący działania toksycznego, kancerogennego i tetratogennego. Po stosowaniu trzeba się jednak liczyć z tym, że w nielicznych przypadkach hydrochinon wywołuje stany zapalne skóry, alergie skórne, przebarwienia, prosaki.
Na pewno jego zaletą jest brak oddziaływania na cały ustrój, wykazuje jedynie działanie miejscowe. Pewnym nieudogodnieniem charakterystycznym dla większości preparatów na przebarwienia jest konieczność szczególnej ochrony skóry przed promieniowaniem UV – hydrochinon nie wyróżnia się pod tym względem, również tego wymaga.
Retoinoidy
Do tej grupy produktów zalicza się adapalen, tazaroten, tretynoinę, izotretynoinę. Składniki te gwarantują podobne efekty do hydrochinionu, jednak ich stosowanie niesie za sobą zdecydowanie mniejsze ryzyko wystąpienia skutków ubocznych. Objawy niepożądane obserwuje się najczęściej jedynie podczas pierwszych trzech miesięcy stosowania retinoidów. Najczęściej są nimi – uczucie suchości, świąd, zaczerwienie, silne złuszczanie skóry. Nie trzeba się obawiać również odbarwienia całej powierzchni, której poddaje się leczeniu. Najlepsze efekty uzyskuje się po przynajmniej 10 miesiącach miejscowego stosowania retinoidów. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.
Kwas glikolowy
Poprzez zwiększenie odległości między poszczególnymi komórkami, umożliwia uwolnienie z nich nadmiernej ilości barwnika, będącego przyczyną przebarwień skóry. Kwas glikolowy w walce z przebarwieniami skóry stosowany jest w większych stężeniach.
Kwas azelainowy
Ma działanie wybiórcze, dzięki temu jest bezpieczny i nie prowadzi do powstania odbarwień na powierzchni, na której nie jest to wskazane. Zmniejsza przebarwienia, bez oddziaływania na skórę o naturalnym dla danej osoby kolorze.
Witamina C
Witamina C znana jest z tego, że współdziała z jonami miedzi i tym samym wpływa na wytwarzanie pigmentu, na syntezę melaniny. Stosowana w odpowiednich dawkach zmniejsza przebarwienia skóry.
Aloes
W pełni naturalny i bezpieczny sposób na przebarwienia. Stosowany w połączeniu z innymi aktywnymi substancjami hamuje nadmierne wytwarzanie barwnika, blokuje proces melanogenezy wywołany przez promieniowanie UV.
Kwas koikowy
Kwas koikowy stosuje się w stężeniach 1-4%, najczęściej z innymi składnikami. W Japonii jego zalety znane są już od 1988 roku, w Stanach Zjednoczonych często stanowi składnik peelingów. Niestety jego główna wada to fakt, że często prowadzi do wystąpienia miejscowych alergii i podrażnień. Nie każdy reaguje na jego składniki równie dobrze. Z drugiej strony polecany jest osobom, u których nie sprawdziło się stosowanie hydrochinonu.
Mącznica
Swoją skuteczność zawdzięcza dwóm składowym – arbutynie oraz metyloarbutynie. Wykazuje silne działanie rozjaśniające. Działa również profilaktycznie, poprzez hamowanie aktywności komórek barwnikowych.
Glabrydyna
Składnik ten odnaleźć można w kłączach lukrecji. Uważany jest za jeden z najskuteczniejszych naturalnych składników o działaniu rozjaśniającym. Wykazuje również działanie przeciwzapalne i przyspieszające gojenie się ran. Cieszy się opinią składnika 16 razy efektywniejszego w działaniu niż hydrochinon. Glabrydyna najczęściej stosowana jest razem z kwasem glikolowym.
Morwa
Znany składnik o działaniu przeciwzapalnym, antyoksydacyjnym, neutralizujący działanie wolnych rodników, jednak niezbyt często stosowany w preparatach rozjaśniających skórę. Często stanowi jeden ze składników kremów do pielęgnacji dłoni.
Kwas pirogronowy zadebiutował w świecie medycyny. Dzisiaj jest również wykorzystywany w kosmetologii jako środek pozwalający w delikatny sposób uzyskać znaczne pod względem głębokości i intensywności efekty złuszczające. Częstotliwość wykorzystywania kwasu jest tym większa, im bardziej poznane są jego zalety – wysoka efektywność stosowania, wielokierunkowe działanie, wysokie bezpieczeństwo. Korzyści wynikające ze złuszczania skóry kwasem pirogronowym najczęściej pozwane są przez pacjentów narzekających na trądzik oraz chcących zmniejszyć widoczność zmarszczek.
Co uzyskasz?
Kwas pirogronowy wykazuje następujące działanie:
Wskazania do zabiegu
Kiedy na pewno warto zastosować kwas pirogronowy? Wskazaniami są:
Najważniejsze przeciwwskazania
Jak się stosuje?
Pierwsze użycie kwasu pirogronowego na skórę powinno być sterowane i kontrolowane przez specjalistę, który będzie nadzorował skuteczność złuszczania. Tak wykonywany zabieg jest wysoko skuteczny i w pełni bezpieczny. Dla podtrzymania uzyskanego efektu zaleca się jednak korzystać z zalet kwasu pirogronowego w domu. Na własną rękę można jednak stosować preparaty zawierające dużo niższe stężenia wspomnianego kwasu (najczęściej poniżej 50%). Zabiegi można powtarzać co 15-21 dni.
Systematyczne stosowanie kwasu dba o sukcesywne usuwanie warstw martwych komórek nagromadzonych na powierzchni skóry. Naukowcy udowodnili, że pozbycie się ich aktywizuje głębiej położone komórki do systematycznej odnowy.
Gdzie znaleźć można kwas pirogronowy w naturze?
Kwas pirogronowy występuje naturalnie w jabłkach, occie oraz sfermentowanych owocach.
Dlaczego warto?
Kwas pirogronowy wykazuje lepsze działanie niż są w stanie zagwarantować peelingi glikolowe. Jest w pełni bezpieczną i gwarantującą osiągnięcie szybkich efektów w krótkim czasie alternatywą dla peelingów chemicznych.
Trądzik może zatruć niejedną dyskotekę, zepsuć wiele randek i odebrać całą pewność siebie. Dlatego zanim uzyska się dobre efekty w jego leczeniu, można poprawić sobie humor, próbując profesjonalnego i długotrwałego efektu maskującego. Mało istotne jest to, że makijaż kamuflujący maskuje zmiany tylko na jakiś czas. O niebo ważniejsze jest co innego – pomaga on każdemu podbudować swoją niską samoocenę i ułatwić nawiązywanie satysfakcjonujących relacji społecznych.
Niezależnie od tego, ile masz lat, makijaż medyczny może stać się Twoim wybawieniem. Wskazaniami do jego wykonania są, poza trądzikiem (w tym trądzikiem różowatym),: wrodzone i pourazowe – naczyniaki, podkrążone oczy, blizny, zaburzenia barwnikowe – plamy, zmiany dermatologiczne: toczeń, bielactwo, łuszczyca. Makijaż kamuflujący może zostać wykonany również w celu zminimalizowania zmian powstałych po dermabrazji, peelingach, czy leczeniu laserem.
Makijaż wykonany kosmetykami korygującymi jest wodoodporny, odporny na ścieranie, wyjątkowo trwały, zapewnia doskonałe maskowanie skóry. Prostota wykonania wspomnianego makijażu została osiągnięta za sprawą przystosowania typowych form kosmetyków do wykonywania bardziej kryjącego make’upu.
Najważniejsze w makijażu korekcyjnym są:
Makijaż medyczny ma na pierwszym miejscu maskować niedoskonałości. Jak się sprawia, że pryszcze, blizny i przebarwienia nie są widoczne? Mianowicie działa się zgodnie z poniższymi zasadami:
przebarwienia, znamiona maskowane są kolorem żółtym, zaczynając od ich części zewnętrznej, kierując się do ich środka.
białe obszary maskowane są kolorem różowym
niebieskie obszary (siniaki, żylaki, cienie pod oczami) maskuje się kolorem żółtym lub pomarańczowym, wybierając kolor jaśniejszy od koloru skóry.
Gdzie zakupić kosmetyki potrzebne do wykonania makijażu medycznego? Dostępne są one w formie dermokosmetyków w aptekach lub dobrych drogeriach. Makijaż korekcyjny można wykonać również w niektórych gabinetach dermatologicznych i kosmetycznych.
Trądzikowi młodzieńczemu towarzyszy najczęściej łojotok skóry. Jeśli jedynym jego objawem pozostają zmiany zaskórnikowe oraz świecenie się cery, leczenie trądziku nie wymaga w takim przypadku wdrożenia wielu skomplikowanych działań. Podstawę stanowi właściwa pielęgnacja. Pewne trudności może przynieść jedynie dobór odpowiednich preparatów do pielęgnacji skóry.
Jeśli zmiany są mocniejsze, łatwo zauważalne, a łojotok nasilony, należy sięgnąć po preparat, który zawiera wysokie stężenie substancji aktywnych. Z kolei kiedy na skórze pojawiają się mniejsze niedoskonałości, a dodatkowo jest ona narażona na różnego typu podrażnienia, zdecydowanie lepiej sprawdzą się kosmetyki do skóry wrażliwej.
Często wizyta u dermatologa skutkuje zaleceniem stosowania dermokosmetyków zawierających substancje o działaniu przeciwtrądzikowym i przeciwzapalnym. Wśród najczęściej wykorzystywanych składników wymienić należy hydrokwasy, polihydrokwasy oraz aktywne substancje roślinne. Najczęściej na etykietkach można przeczytać, że preparat antytrądzikowy zawiera kwas glikolowy, kwas mlekowy, winowy, salicylowy, jabłkowy lub cytrynowy.
Leczenie niewielkich zmian ma charakter miejscowy. Nie obciąża skóry ani organizmu. Polega na zastosowaniu substancji, które usprawniają odpływ łoju oraz wpływają na zmniejszenie rozpulchnionych gruczołów łojowych. Dodatkowo uzyskiwany efekt to zmniejszenie łojotoku i świecenia się powierzchni skóry.
Jeśli mało inwazyjna metoda leczenie nie poskutkuje, a trądzik zamiast zniknąć, będzie nabierał na sile, konieczne jest sięgnięcie po bardziej zdecydowane rozwiązania, w tym zastosowanie leczenia ogólnego. Oczywiście pod czujnym okiem lekarza.
Naukowcy nie poprzestają w badaniu przyczyn powstawania trądziku. Nie odrzucają możliwości znalezienia jednego, cudownego składnika, który mógłby skutecznie wyeliminować zmiany powstałe na skórze.
W ostatnich tygodniach postawili kolejny krok. Odkryli, że bakterie P.acnes, wywołujące trądzik i wągry poprzez aktywację produkcji białek. Niedoskonałości (zwłaszcza żółte i czarne wągry) mają powstawać pod wpływem insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1, insulin growth factor) oraz receptora (IGF-1R).
Odkrycia dokonano w Narodowym Instytucie Zdrowia i Badań Medycznych w miejscowości Nantes we Francji. Brigitte Dréno wraz ze swoimi współpracownikami przebadała kilka próbek pochodzących od młodzieży z miejsca występowania trądziku oraz ze zdrowych obszarów skóry. Wyniki swoich badań opublikowali w internetowym czasopiśmie – „Journal of Investigative Dermatology”.
Więcej na ten temat przeczytasz tutaj.